Migawki M. to zbiór wpisów o zyciu w Szkocji, byciu matka i lekarzem. Przeplataja sie tu teskty o codzienności z podrózami w swiat i umysł autorki - Małgorzaty Frej. 

Grey's Anatomy w realu

Grey's Anatomy w realu

24h-z-zycia-lekarki-w-UK.png

Niebieskie piżamki, strzelające spojrzenia znad kart pacjenta skierowane do przystojnego urologa, kilometry korytarzy, które dłużą się w nieskończoność, kiedy biegniemy do zatrzymania akcji serca. Czy życie młodej lekarki w UK wygląda jak Grey's Anatomy? Czy lekarze są tak przystojni, jak Mark Sloan i (śp.) McDreamy? Czy zaczynamy dzień od powiedzenia: It's a beautiful day to save lives?

Przekonajmy się.

Jak wygląda praca młodego lekarza w Wielkiej Brytanii

Teoretycznie nie jestem jeszcze lekarzem, ale złożyłam już podanie o rejestrację w General Medical Council i zdałam egzaminy. Właśnie skończyłam pierwsze trzy tygodnie stażu w szpitalu, gdzie wykonuję te same obowiązki co lekarze na poziomie Foundation 1 (od razu po studiach).

Krótka uwaga: we wpisie będę używała angielskich słów, bo nie znam medycyny w języku polskim i zbyt długo zajęłoby mi szukanie polskich odpowiedników. Proszę o wyrozumiałość.

Jestem na oddziale, który nazywa się Acute Assessment Unit. Pacjenci trafiają do nas dwiema drogami: są bezpośrednio kierowani przez swojego lekarza pierwszego kontaktu, który wcześniej dzwoni do szpitala, żeby przedyskutować przypadek danego pacjenta i wysyła go z listem i wstępnym rozpoznaniem problemu.

Drugą ścieżką do AAU jest oddział ratunkowy. Jeśli lekarze w Accident and Emergency stwierdzą, że pacjent potrzebuje przyjęcia do szpitala, jest on kierowany do AAU. Naszym zadaniem jest szczegółowe zbadanie pacjenta, zlecenie i analiza wszystkich badań, postawienie wstępnej diagnozy i pomysł na pierwsze kroki leczenia. Celem jest ocenienie stanu pacjenta, leczenie dolegliwości, które zagrażają życiu lub zdrowiu i plan kolejnych kroków, lub wypisu.

W czasie mojego Preparation for Practice (6 tygodni bezpłatnej pracy w szpitalu po zdaniu egzaminów) moje zadanie to bycie cieniem jednej lekarki na poziomie FY1 i zaangażowanie we wszystkie zadania, które należą do jej obowiązków.

Często jestem w szpitalu na 12 godzinnych dyżurach. Mój dzień wygląda mniej więcej tak:

7:55 AM Wszyscy zbierają się w Multidisciplinary Team Room (MDT) i stają przed wielką białą tablicą, która opisuje po krótce każdego pacjenta, ich badania i to, na co jeszcze czekają (np. rentgen, raport of radiologa itp.)

8:00 AM Zaczyna się odprawa. Na odprawie obecny jest cały zespół AAU, czyli 3 konsultantów, około 2-3 lekarzy rezydentów, 5 lekarzy na poziomie Foundation 1 i Foundation 2, 2 pielęgniarki zajmujące się ruchem pacjentów po szpitalu (wiedzą kto ma iść na który oddział, ile gdzie jest wolnych łóżek itd.), 2 Advanced Nurse Practitioners, które mają podobną rolę jak młodzi lekarze.

Odprawę prowadzi jeden z konsultantów. Zaczyna od pytania o najbardziej chorych pacjentów, którzy zostali przyjęci podczas nocnego dyżuru. Potem po kolei czyta imiona i nazwiska każdego pacjenta z tablicy i osoba, która zajmowała się nim w czasie nocy, mówi parę zmian na jego temat. Np.: „Mrs Annie Smith is a 78 year old lady, admitted with chest pain and pyrexia. She had a negative troponin and an X ray shows consolidation in the right base. She's been given antibiotics and had a settled night. „

8:30 AM Koniec odprawy. Drukujemy listę pacjentów, którymi zajmuje się dziś konsultant z naszego zespołu. Jest ich między 10 a 30.

8:35 AM Zaczyna się obchód. Zadaniem lekarza na poziomie Foundation Year 1 jest: - logistyczne prowadzenie obchodu w sposób, który zajmuje jak najmniej czasu - znalezienie dokumentacji z danymi pacjenta i dotychczasowymi wynikami i przedstawienie sytuacji pacjenta konsultantowi - włączenie komputera i pokazanie wyników rentgenów i innych badań radiologicznych - odsuwanie i zasuwanie zasłonek przy łóżku pacjenta - zapisanie planu lekarza konsultanta i wszystkich zleceń, które uważa za stosowne.

10:30 AM Zakładając, że mamy 28 pacjentów do tej pory zobaczyliśmy około 16. Konsultant zaprasza nas na szybką kawę do Starbucksa (i nalega, żeby za nas zapłacić). Wracamy z kawą na oddział i kontynuujemy obchód.

12:15 Koniec obchodu. Konsultant wróci na oddział koło 16, żeby zobaczyć nowych pacjentów i podjąć kolejne decyzje dotyczące leczenia tych, których zobaczył rano.

12:20 Robimy listę rzeczy do zrobienia tego dnia.Ośmiu naszych pacjentów idzie do domu, więc musimy napisać ich epikryzy (list opisujący przebieg pobytu pacjenta w szpitalu, wyniki badan i zalecenia). Czterech potrzebuje rentgen klatki piersiowej, 2 USG brzucha i 1 tomografie komputerową klatki piersiowej, brzucha i miednicy. Jedna pacjentka jest bardzo zdezorientowana, więc musimy zadzwonić do jej lekarza pierwszego kontaktu i spytać o to, jaki jest jej zwykły poziom funkcjonowania, zebrać krótki wywiad społeczny. Dwóch pacjentów przyjmuje antybiotyk, który wymaga monitorowania poziomu we krwi, więc trzeba będzie to załatwić. Pracowity dzień przed nami.

1:00 PM Czas odnieść skierowania do rentgena i porozmawiać z radiologiem o tomografii. Często radiolodzy kwestionują decyzje dotyczące badań, aby się upewnić czy są potrzebne. Musimy znać dobrze pacjenta i umieć uzasadnić skierowanie.

1:30 PM Jesteśmy w trakcie pisania wypisów. Do pokoju wchodzi pielęgniarka i prosi nas, żebyśmy zobaczyły pacjenta, który jest zdezorientowany. Nie wie gdzie jest, chce wracać do domu i powoli robi się agresywny. Idziemy ocenić sytuację. Starszy pan z zapaleniem pęcherza. Prawdopodobnie ma delirium. Rozmawiamy z nim spokojnie, bierzemy pod rękę i idziemy na spacer po oddziale. Wracamy do jego łóżka, pokazuje nam kartki, które dostał od rodziny. Nadal jest zdezorientowany, ale już mniej agresywny.

Zgadza się zostać w łóżku na razie. Kryzys zażegnany. Nie zawsze jest tak łatwo. Personel pielęgniarski jest z pacjentami 24 godziny na dobę, co może być niezwykle męczące, zwłaszcza jeśli pacjent jest zdezorientowany i trudny. Czasem potrzeba świeżego podejścia i cierpliwości, której pokłady można odnaleźć w sobie tylko jeśli nie spędziło się ostatnich 4 godzin próbując uspokoić starszego pana. Środków usypiających używamy jako ostatniej deski ratunku.

2:30 PM Umieramy z głodu. Czas na lunch.

3:00 PM Wracamy na oddział. Musimy uporządkować naszą listę zadań w taki sposób, żeby pacjenci, którzy mogą iść do domu zostali wypisani, a przy tym, żeby wszystko było gotowe, kiedy konsultant wróci na oddział. I żeby przy tym nikt jeszcze nie umarł na przykład na arytmię spowodowaną wysokim potasem.

3:10 PM Po krótkiej burzy mózgów jedna z nas pisze wypisy a druga sprawdza wyniki badań krwi wszystkich pacjentów, które są już dostępne w systemie komputerowym.

4:00 PM Konsultant wraca na oddział. Stajemy pod tablicą i oceniamy sytuację. Mówimy mu o wszystkich pacjentach, wynikach badań, które mogą zmienić tryb leczenia czy procesu diagnostycznego. Konsultant decyduje co dalej. My spisujemy na kartce kolejną listę zadań do wykonania.

4:20 PM Idziemy zobaczyć kilku nowo-przybyłych pacjentów. W większości przypadków byli oni już przyjęci do szpitala na A&E i następnie zbadani przez Advanced Nurse Practitioners.

5:30 PM Zobaczyliśmy trzech pacjentów: 60-letniego pana z bólem w klatce piersiowej, 24-letniego chłopaka z krwawieniem z odbytu i 33-letniego pana wymiotującego krwią. Każdy z nich potrzebuje natychmiastowych badań, inne zadania schodzą na drugi plan. Zlecamy badania, przepisujemy leki na karcie, mówimy pielęgniarkom co się dzieje.

6:15 PM Pielęgniarka wchodzi do pokoju MDT i informuje nas o nowo-przyjętym pacjencie, który ma wynik 10 na skali NEWS (National Early Warning Score). Jest to skala, w której parametry fizjologiczne takie jak tętno, ciśnienie tętnicze, poziom saturacji tlenem, temperatura ciała itp. mają przydzielony konkretną liczbę. Im wyższa suma danych liczb, tym bardziej prawdopodobne, że stan pacjenta się pogarsza. Przy wyniku NEWS 5 pielęgniarki mają obowiązek poinformować lekarza.

6:20 PM Szybko sprawdzamy w komputerze dane pacjentki. Okazuje się, że jest kobietą w wieku 59 lat, która ma raka jajnika i dwa tygodnie temu otrzymała paliatywną chemoterapię.

6:24 PM Pacjentka wygląda źle. Oddycha szybko, siedzi na łóżku wsparta dwoma poduszkami z ramionami opartymi o uda. Nie ma włosów, widać jej dwa obojczyki po dwóch stronach chudej szyi. Lekarka zaczyna swoje badanie według systemu ABCDE (airway, breathing, circulation, disability, exposure), który ma na celu zidentyfikowanie i leczenie problemów, które najbardziej zagrażają życiu pacjenta przed przejściem do kolejnego problemu.

6:45 PM Maska tlenowa na twarzy pacjentki (15 l tlenu na minutę), dwa wenflony włożone, krew pobrana. Pacjentka jest przytomna, nadal ciężko oddycha, ma słyszalne trzeszczenia w obu dolnych częściach płuc. Brak wcześniejszego rozpoznania jakiejkolwiek choroby płuc. Nie ma gorączki. Badania w A&E wykazały lekko podniesione parametry zapalne. Zamawiamy rentgen.

7:00 PM Pacjentka nadal szybko oddycha. Rentgen przy łóżku pacjenta już został zrobiony. Wyniki będą za parę minut.

7:08 PM Lekki obrzęk płuc i przerzuty do lewego górnego płata. Przepisujemy pacjentce dawkę leku, który pomoże pozbyć się jej nadmiaru wody z organizmu i dzwonimy do konsultanta po poradę. Zgadza się z naszym planem: leki, tlen, może morfina, jeśli odczuwa ból i jest zestresowana. Zobaczy ją jeszcze przed odprawą.

7:15 PM Teoretycznie przysługuje nam druga przerwa 30 minut, ale mamy za dużo pracy przed odprawą. Ktoś kupił paczkę Haribo do pokoju MDT. Zjadamy połowę. Zero wyrzutów sumienia. Jutro my kupimy jakieś słodycze.

7:52 PM  Nie zdążyłyśmy zrobić dwóch epikryz, sprawdzić wyników badania CT i zrobić badania per rectum młodemu chłopakowi z krwią. Może zdążymy jeszcze przed odprawą. Wstyd oddawać takie zadanie nocnej zmianie.

7:58 PM Per rectum zrobione. Biegniemy na odprawę.

8:00 PM Wieczorna odprawa jest podobna do porannej. Szybkie przejście przez wszystkich pacjentów z białej tablicy. Wymienienie zadań, których nie zdąrzyłyśmy wykonać w ciągu dnia i przekazanie ich nocnej zmianie. Podkreślenie, na co koledzy mają szczególnie uważać (rosnący potas u pacjentki z chorobą nerek, nowy pacjent z NEWS 8, pacjentka z epilepsją, która miała dwa ataki w ciągu dnia).

8:30 PM „Dziękuję za Waszą ciężką pracę. Bawcie się dobrze na nocnej zmianie. Do zobaczenia jutro”.

8:33 PM Koniec. Idę do samochodu, po drodze widzę rodziny pacjentów siedzące wokół łóżek i mam nadzieję, że pacjentka z rakiem jajnika nie umrze przez noc.

Po każdej zmianie mam mieszane uczucia: jednocześnie poczucie małego sukcesu i porażki. Zwykle coś się udaje, a coś nie. Popełnia się błędy, a czasem jedyne, co możemy zrobić to się ciepło uśmiechnąć. Wychodzę ze szpitala, patrzę na pagórki na horyzoncie i wybiegam myślami już do następnego dnia.

I myślę: niech to trwa.

Prywata: wolne dni

Prywata: wolne dni

Dobroduszni frajerzy: praktyczne porady

Dobroduszni frajerzy: praktyczne porady