Porozmawiajmy o tabu

download-1.jpg

Pamiętam taki program, który zawsze leciał na dwójce po Mama i Ja - Porozmawiajmy o Dzieciach. Kojarzysz? Taka nuda! Zawsze wtedy wyłączałam telewizor. A w wakacje się wstawało wcześnie rano na Tajemnicę Sagali albo Wow. To dopiero była telewizja. Ach, lata 90... Najlepsze czasy. Beztroska.

Pamiętam, że niektórzy wychodzili na podwórko już po Mama i Ja, a inni jeszcze zostawali na Disco Polo Life. A potem się łaziło po węglu za blokiem. Oczywiście w nowych tenisówkach. Nogi były brudne po kolana. A do kotłowni nikt nie chciał wchodzić, bo nie wiadomo co tam się kryło. Do tej pory nikt tego nie wie.

Ale nie o tym chciałam dzisiaj.

Postanowiłam po raz ostatni wspomnieć o konkursie na Tekst Roku. Jest on dla mnie trochę ważny. Piszę, że trochę, bo nie zależy mi na niczym innym niż większej liczbie czytelników. Nie wiem, po co organizatorzy starali się o inne nagrody. Jak wiecie jestem zdeklarowanym blogerem antykomercyjnym i gardzę konsumpcją i kapitalizmem (żarcik).

Czytam wiele blogów o bardzo lekkiej tematyce, ale sama nie umiem takiego pisać.

Już taka jestem, że bardzo obchodzą mnie pewne tematy, zwłaszcza ludzkie tematy.

Choroby umysłu i myśli to ciągle temat tabu. Chcę o tym pisać. Chcę o tym mówić. Spędziłam na oddziale psychiatrycznym pięć tygodni. 25 dni obserwacji, długich rozmów i spojrzenia na moje własne uprzedzenia dotyczące pacjentów borykających się z chorobami myśli. Osobiście znam parę osób, które popełniły samobójstwo. Sama otarłam się o depresję. Chcę pisać o tematach tabu. Leniwce w wannie i pierwszą reakcję misia pandy na śnieg możesz sobie obejrzeć na fejsie.

Dlatego biorę udział w konkursie na Tekst Roku.

Można już głosować. Dochód z akcji przekazany będzie na Fundację Dzieci Niczyje. Koszt SMS-a to 1,23 zł*.

Dziękuje za każdy głos.

- Małgosia

*Z jednego numeru można wysłać tylko jeden SMS.

socialImgUn

 

LifeMaggie Frej