Migawki M. to zbiór wpisów o zyciu w Szkocji, byciu matka i lekarzem. Przeplataja sie tu teskty o codzienności z podrózami w swiat i umysł autorki - Małgorzaty Frej. 

Killing time  - dlaczego mamy taki zapieprz?

Killing time - dlaczego mamy taki zapieprz?

Ciepły wieczór, okno w salonie otwarte, nocna bryza przynosi zapach świeżych frezji. W jednej dłoni kieliszek z zimnym białym winem (Marlborough, New Zealand, rok 2016, Tesco Finest), w drugiej iPhone. Tak spędzam wieczory, nie czytam poezji czy nowych książek wytypowanych do nagrody Pulitzera. Czytam podpisy pod zdjęciami na Instagramie. Czasem jakiś wpis na czyimś blogu, ale coraz rzadziej. Nie interesuje mnie już gdzie kto pojechał i jakie zdjęcia zrobił ani jak wygląda czyjaś sypialnia po metamorfozie. 

Czasem siedzę tylko i patrzę na płomień świecy i zanim skończę lampkę wina, zasypiam. 

Czytałam ostatnio artykuł o tym, że w latach 20-tych ludzie przewidywali, że ich wnuki będą musiały pracować tylko 3 godziny dziennie. W latach 60-tych kiedy pojawiły się roboty, byliśmy przekonani, że teraz nadejdzie czas rozrywki. W końcu człowiek będzie miał więcej czasu na odpoczynek, bo maszyny będą robić za nas te wszystkie nudne zadania, nie tylko w pracy, ale też w domu! Maszyny będą szyć, produkować, zajmować się rolnictwem, liczyć, zmywać, prać i nawet suszyć. Rumba poodkurza sama, a eletryczny leżaczek pobuja dziecko. Wystarczy nastawić na program, kołysanie góra dół, albo lewo prawo, zależnie od preferencji potomka. 

Nasze babcie muszą być niezwykle zawiedzione. Mimo tych wszystkich udogodnień jesteśmy bardziej zajęci, niż kiedykolwiek wcześniej. Bycie zajętym jest postrzegane, jako bycie ważnym, w zachodnim społeczeństwie, zwłaszcza w USA jest wskaźnikiem statusu społecznego. Zajęty człowiek to pożądany człowiek. Ktoś kto ma wiele czasu widocznie może nie wracać do pracy, maszyna będzie działała bez niego. Jestem zajęta, niezastąpiona, mój statek mnie potrzebuje. 

Ma to sens. Ze wzrostem ekonomicznym nasz czas pozyskał większą wartość. Zarabiamy coraz więcej, ale nie zyskujemy więcej czasu, w którym możemy wydawać pieniądze, które zarabiamy. Paradoks dzisiejszego świata. Czas, nawet ten wolny, jest na tyle cenny, że boimy się go źle spędzić. Szukamy intensywnych doświadczeń, starając się zmieścić przyjemności w jak najkrótszym czasie, zwiększyć produktywność każdej wolnej minuty. Jestem przekonana, że stąd się wzieły w miejskich SPA wszystkie zabiegi z przedrostkiem mini. Mini-manicure, mini-pedicure i mini-facial. Wszystko zajmuje 45 minut, a człowiek i tak czuje się jak młody bóg. Albo i nie.

Mam koleżankę z pracy, z którą umawiałam się na około dwa miesiące wcześniej. Wpadłam kiedyś na jej męża na ulicy w Edynburgu i powiedziałam, żeby przekazał żonie, że fajnie byłoby się spotkać na kawę. Lepiej do niej napisz, powiedział. Wypełnia swój kalendarz na parę tygodni naprzód. Jak byłam mała czasem jechaliśmy do przyjaciół rodziców zobaczyć czy są w domu. Jak nie było to wracaliśmy do siebie. Jak byli, czasem siedzieliśmy u nich do późnej nocy i błagaliśmy rodziców, żeby zostać jeszcze dłużej. 

W Europie bycie zajętym nie jest jeszcze aż tak gloryfikowane. Wręcz odwrotnie, we Włoszech świat staje na dwa miesiące i nie da się nic załatwić, tak ważny jest dla nich odpoczynek w czasie lata. Byliśmy raz w Rzymie w sierpniu i wszystkie restauracje, które chcieliśmy odwiedzić były zamknięte aż do września. W Norwegii podobnie. Latem nasi znajomi wyjeżdżają do swoich domków letniskowych. Odpoczynek to część życia, raczej oznaka zamożności niż bycia zbytecznym. 

Ciekawe jest to, że czas nie jest zasobem odnawialnym. Każdy z nas ma go określoną ilość, ale nie wie jaka ona jest. Najbardziej odczuwają to ludzie, którzy nagle poznają swoją datę ważności na przykład przez chorobę. Dopiero wtedy zastanawiają się nad tym, co jest dla nich ważne. Spędzanie czasu z rodziną, praca, siedzenie na plaży i słuchanie morza. 

Seneka mówił o tym, że jesteśmy tak bardzo ostrożni z tym jak wydajemy nasze zasoby, a szastamy tym, co najcenniejsze, czyli naszym czasem. 

Życie jest długie, o ile wiemy jak je dobrze spędzić. — zacytowała Senekę i wróciła do przeglądania Instagramu. 


On The Shortness of Life by Seneka (PDF from Google Books)

 

 

 

 

Ostatnia dwudziestka, Happy Birthday to me

Ostatnia dwudziestka, Happy Birthday to me

Nie tylko kosci sie lamia

Nie tylko kosci sie lamia