28 faktów o mnie

Dzisiaj postanowiłam napisać jeden z tych narcystycznych wpisów, które pojawiają się na blogach i które skrycie uwielbiam czytać. W końcu po to czyta się blogi, prawda? Żeby poznać nową osobę i jej punkt widzenia. Dowiedzieć się czegoś. Okej, przechodzę do sedna.

28 mało znanych faktów o mnie

1. Jako dziecko zawsze chciałam mieć przezwisko. Wszyscy mówili na mnie Małgo, a ja marzyłam o czymś bardziej kreatywnym. Na przykład Rzodkiew (bo mam z natury czerwone policzki). Nie przyjęło się. (Dzięki Bogu!).

2. Byłam kiedyś zapaloną humanistką, pisałam opowiadania i wygrałam jakąś narodową olimpiadę z języka polskiego w gimnazjum, a potem poszłam do biolchemu.

3. W pewnym okresie mojego życia byłam zafascynowana narkomanami. Przeczytałam wszystkie książki na temat życia narkomanów jakie mi wpadły w ręce. 

4. Pracowałam w czasie studiów w McDonaldzie (i na kasie i w kuchni) i nie było to moja najgorsza praca do tej pory. 

5. Podobają mi się tylko wysocy mężczyźni. Poniżej 185 cm nawet nie patrzę.

6. Jestem w stanie zasnąć w każdych okolicznościach i w każdej pozycji. I było tak już, zanim urodziłam dziecko.

7. Do końca liceum nie piłam kawy. W Coffee Heaven zawsze zamawiałam gorącą czekoladę. Do tej pory mnie to szokuję.

8. Najważniejszy atrybut męskiej urody (poza wzrostem) moim zdaniem to wyrazista żuchwa.

9. Nie próbuję naśladować idealnego akcentu, kiedy mówię po angielsku. Teraz pewnie zaciągam trochę po szkocku, ale nigdy nie będę chciała mówić z angielskim akcentem i brzmieć jak ludzie z wyższych klas. Jakoś mi to nie pasuje.

10. Oglądam mnóstwo wideo na YouTubie z tutorialami o makijażu. To moja ulubiona forma relaksu. Poza spaniem.

11. Moje zamówienie od gości z Polski to torcik Wedlowski i kabanosy. Ale w sercu jestem wegetarianką.

12. Uwielbiam suche wafle (takie do przekładania). Kiedy mam chandrę, łamię wafle na małe kawałki i zjadam krusząc wszędzie wokół mnie.

13. Miałam kiedyś bloga. Mówiąc kiedyś mam na myśli wczesne lata dwutysięczne. Pisałam na nim o moich dniach, o tym, co się działo w szkole itd. Dobrze, że już nie da się go odnaleźć w internecie.

14. Nienawidzę czytać instrukcji. Nie-na-wi-dzę. Nie wiem, czy jakąkolwiek przeczytałam w życiu. Wyznaję zasadę, że jeśli coś wymaga czytania instrukcji to znaczy, że jest źle zaprojektowane.

15. Jako dziecko w szkole podstawowej nosiłam ze sobą butelkę mydła Dove w plecaku (z dozownikiem) i myłam ręce na każdej przerwie między lekcjami, bo bałam się epidemii żółtaczki.

16. Zanim zaczęłam 'chodzić' z Kubą nasze drogi do liceum przecinały się każdego dnia na schodach na Starówkę koło św. Anny w Warszawie. Zawsze czekałam na jego autobus (170 albo 307), mówiliśmy sobie cześć i całowaliśmy w policzek. Powiedziałam mu o tym dopiero niedawno.

17. W liceum napisałam z koleżanką scenariusz dość słabej sztuki na podstawie 'Przed Sklepem Jubilera' Karola Wojtyły (obowiązkowa lektura, nie nasz wybór). Była nudna jak nie wiem co, a dekoracje zrobiliśmy z czarnych worków na śmieci. Do tej pory nie rozumiem dlaczego.

18. Regularnie śni mi się Dan Smith z Bastille. Zwykle jesteśmy najlepszymi kumplami i jestem ich roadie w zespołowym autobusie.

19. Marzę o tym, żeby napisać książkę dla studentów medycyny i młodych lekarzy o potrzebie dobrej komunikacji z pacjentem. Tak mnie irytuje, że medycyna jest postrzegana jako tylko nauka ścisła w Polsce, a nie humanistyczna, że mogłabym o tym pisać i pisać.

20. Mam chorobę lokomocyjną, ale tylko, kiedy nie prowadzę.

21. Lubie szybkie samochody. Chciałabym kiedyś mieć jakiś super car.

22. Kiedy polubię jakiegoś autora, czytam jego wszystkie książki. Na razie miałam tak z Isabelle Allede, Jodi Picolut, Małgorzatą Musierowicz i kilkoma innymi. A potem poszłam do szkoły medycznej.

23. Kiedyś chciałam mieć czwórkę dzieci, a teraz coraz częściej myślę, że jedno mi wystarczy. Albo dwoje. Albo troje. 

24. Nie przywiązuje się do rzeczy. Jestem w stanie opróżnić szufladę do czarnego worka i nie spojrzeć nawet co w niej było.

25. W sercu jestem hipisem i socjalistką. Chciałabym chodzić w długiej spódnicy z warkoczem i mieszkać poza cywilizacją.

26. Zaprojektowałam kilka stron internetowych i marek. Na przykład www.eosurgical.com i www.glasgowcomascale.org. Ostatni projekt był we współpracy z Kubą i profesorem Teasdale'em, który jest autorem Skali Śpiączki Glasgow.

27. Nigdy nie zrobiłabym sobie sesji ciążowej ani sesji dla noworodka, gdzie wkładany jest w kosze czy rzucany na grządkę przebrany za biedronkę. Nie podobają mi się.

28. Potrafię wyłączyć się z rzeczywistości jak Walter Mitty. Możesz do mnie mówić, a ja zwyczajnie nie słyszę, bo jestem w swoim świecie. Wyrywa mnie z niego zawołanie mnie po imieniu.